Wieczorem, kiedy leże w łóżku zawsze, ale to zawsze, czy tego chcę czy nie nachodzą mnie myśli o sytuacjach, które mogły potoczyć się inaczej. Słowa, które wypowiedziałam, i których żałuję, że nie wypowiedziałam. Oraz o rzeczach, które zrobiłam, i które mogłam zrobić...
Wstałam o 12, jak co dzień średnio po dwóch godzinach od wstania zjadłam śniadanie, teraz dokańczam pić kawę.
Przeraża mnie myśl o wstawaniu po 6... Ale to dopiero za tydzień ;) Jestem w połowie lektury, myślę, że zdążę. Szkolne rzeczy zakupione w połowie. Muszę się w końcu wybrać po te cholerne zeszyty bo chcę już mieć to za sobą. Generalnie jestem pozytywnie nastawiona na powrót do szkoły (tak, pranie mózgu zrobione ;p). Remont pokoju na początku września, jak reszta wydatków (a we wrześniu jest ich ogromnie dużo!) się ustabilizuje. Łóżko ze względu na kupca starego, prawdopodobnie będzie już w przyszłym tygodniu ;D W październiku będę robiła za "fotografa" na ślubie, z czego się ogrooomnie cieszę ;DD Aha, i dziwnie zdziera mi się opalenizna, nie wiem czemu ;<
Około 16:30 na basen z Ewiiiii <3 z którą nie widziałam się praktycznie 2 miesiące... Coś czuję, że z pływania nici, przesiedzimy pewnie cały czas w jakuzzi, w końcu trzeba sie wygadać za wszyyystkie czasu ;D
Miłego dnia!
+O czym chcielibyście abym tu napisała?
twoje ulubione modelki/fotomodelki, fotografowie, muzycy itp
OdpowiedzUsuń