angelshoot.daportfolio.com

wedding

No to jutro bawimy się do samego rana! ;D
A to taka moja wymarzona suknia ;)
Ciekawe jaką będzie miała Pani Młoda...

with a distance to myself

hahahahahhaahhahahhahahahaa...
Faza na słit focie, a co! ;D

outdoor

Pobudka o 5, zbiórka o 6, czyli PLENEREK BICZYSSS <3

society


Im starsza się robię, tym bardziej uświadamiam sobie, jak mocno całe społeczeństwo jest chore. Żyjemy nienawiścią i chęcią dokopania drugiemu człowiekowi, nie przejmując się konsekwencjami naszych czynów. Coraz mniej w nas współczucia i chęci bycia dobrym samemu z siebie. Staczamy się, a jedynym, co może nam pomóc jest nasze zanikające już sumienie.

coffee


Ciepła kawa o poranku-TAK
Cztery lekcje-TAK
Plener fotograficzny-TAK
Sprawdzian z polskiego-NIE

coming soon

Już niedługo <3 A tymczasem polski, geografia, matma...
Jutrzejszy sprawdzian oficjalnie kończy okres luzu. Co do pogody,
nawet pasuje mi taka. Kocham nastrojowe wieczory przy dobrej 
muzyce i ciepłej karmelowo-waniliowej herbacie.

truth

Jedna miłość, jedno życie, dedykowane prawdzie.

stupid, crazy, love

Przewspaniała sobota spędzona w godnym towarzystwie Ewii <3 Bestwina, błonie, sfera, kino-"Kocha, lubi, szanuje" Genialna komedia, ryczałyśmy ze śmiechu... ;D Polecam! Późnym wieczorem załapałam się na grilla u Igora, jak zwykle pękałam ze śmiechu... ;p Niedziela zaś przeleżana pod kołdrą z herbatką i temperaturą, dzisiaj c.d. kurowania zakończony sukcesem. Jutro już do szkoły. Na dzień dobry fizyka i chemia, achhh... <3

at midnight in paris

z wczoraj, modelowała Natalia Kubica

Przeżyłam dzisiejsze 8h, jest dobrze!
"Kocha, lubi, szanuje" vs "O północy w Paryżu"?

no title

Chciałam napisać dziś coś sensownego, ale nie mam teraz do tego głowy. Szkoła, angielski dodatkowy, obiad, serial, mecz, pizza, mecz. I tak minął mi dzień. Zaraz idę się ogarnąć, coś tam do szkoły przygotować i... tap madl! I tyle... Jutro muszę przetrwać cudowne 8h <3

more


Im więcej się dzieje tym więcej chcę, żeby się działo. Im więcej ludzi poznaję tym więcej chcę poznawać. I tak się dzieje. Odczuwam silne pragnienie by czerpać, by chłonąć, by wyciskać z życia jak najwięcej. Dalej, bardziej, mocniej, więcej, bez wytchnienia, bez nakazów, zakazów, bez łańcuchów, bez ograniczeń.


love

Bo widzisz, jeśli naprawdę kogoś kochasz, to nie zrezygnujesz z niego nigdy. Rozumiesz? NIGDY. Choćby nie wiem co zrobił, gdzie był i z kim był. Zawsze wracasz, nie ważne jak by Cię zranił. Czekasz i zastanawiasz się co teraz robi, gapisz się całymi dniami na telefon, oczekując, że zadzwoni. Jeśli kogoś kochasz, to o niego walczysz. Bezwarunkowo. O niego, o jego szczęście, o to żeby cieszył się każdym dniem, każdą chwilą. I nie poddajesz się - wiesz, że nie możesz się poddać, bo TA osoba jest wszystkim co masz na tym świecie, co Cię tu trzyma. Jest czymś więcej niż tlen, jest sensem każdego twojego dnia, każdych twoich wzlotów i upadków. A gdy upadasz, podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. Tak, to właśnie jest miłość



5/10

Wczoraj wieczorem poczułam jesień; szlafrok, kocyk, herbatka i te sprawy. Wyobraziłam już sobie zimę w wyremontowanym, przytulnym pokoju z klimatem... Dzisiaj z kolei mały powiew lata, za którym pewnie szybko zatęsknię kiedy już śnieg spadnie.
Ślubna sukienka kupiona, aktualnie trwa pogoń za butami. Szkoła w miarę. W domu nawet spokojnie. Samopoczucie średnie. 5/10

one love

Po cholerę te wszystkie słowa, jeśli nie stoją za nimi uczucia. To tylko słowa. Albo na przykład mogę popatrzeć na obraz i powiedzieć, jesteś piękny. Ale jakie to ma znaczenie dla obrazu? [...] Nawet płótno Botticellego nie oddycha i nie czuje. Jest piękne ale to tylko namalowany obraz. Niezależnie od tego jak piękna jest zewnętrzna powłoka, wnętrze wciąż czuje i wciąż ma potrzeby, których słowa nie są w stanie zaspokoić.
Jared <3
Come break me down
Bury me, bury me
I am finished with you
Look in my eyes
You’re killing me, killing me
All I wanted was you
I love with all my heart

nothing


Brak słów, po prostu.
Jestem zmęczona. Dziękuję, dobranoc.

let's go!

Chciałam dobrze, jak zwykle wyszło źle. Trudno, przyzwyczaiłam się... No ale mniejsza...
"Szopka powitalna" udana, ogólnie pomimo pieprzonej wędki pozytywnie ;) Znów mam to uczucie jak rok temu, ta dziwna siła ciągnąca mnie do szkoły. Minie po plus minus dwóch tygodniach, ale to nic ;p Wszyscy w koło narzekają na koniec wakacji... Nie pierwszy i nie ostatni. Trzeba sobie zapracować na te dwa miesiące lenienia się, dziesięcioma miesiącami, które wyglądają tak:


Więc... Starczy narzekania. Zróbmy z tego świetną zabawę, a przeleci nim się obejrzymy! ;D