Taka tam malutka część hiszpańskich kadrów.
angelshoot.daportfolio.com
get out of my head
Mój pokój wygląda jak po przejściu huraganu, po prostu nienawidzę takiego bałaganu! Ale za nic w świecie nie chce mi się ruszyć i coś w związku z tym zdziałać. Wyrobiłam w sobie taką (nie)przydatną cechę jaką jest niemyślenie o szkole, całkowite zapomnienie. Dzięki temu po każdym wolnym przychodzę do szkoły, włączam myślenie (a przynajmniej próbuję) i... przeżywam szok kiedy dowiaduję się co w danym dniu będzie się na lekcjach działo, bądź w danym tygodniu. Wprost nie ogarniam moim rozleniwionym umysłem ile mam do zaliczenia/poprawienia/napisania. Ale to wszystko nic! Przecież ja nic nie muszę, przychodzę po szkole do domu i co? I robię zdjęcia .. :D Takie zwieńczenie mojego dobrego humoru oraz fantastycznego samopoczucia w dniu dzisiejszym :) "Z przymrużeniem oka" rzecz jasna ;>
mad world
Dobrze jest. Wizja nadchodzących sprawdzianów i kartkówek nawet mnie nie załamuje. Skoro na polu taki mróz, to aż przyjemnie siedzieć w domku, blisko ciepłego kaloryferka, z kubkiem herbaty o smaku karmelowo-waniliowym, a w tle melancholijna muzyka. Nie wierzę, że to mówię, ale nawet nawet troszkę chce sie .. uczyć .. :D
return
Chyba właśnie powoli dociera do mnie, że jutro szkoła. Dziwne uczucie iść tam po 3 tyg nieobecności .. Ale jakoś specjalnie się nie załamuję. 38 dni do wiosny, 138 do wakacji, nie jest źle. Co ma być, to będzie :D
little bit happy
3 dni. 3 cudowne dni. Tak niewiele mi do szczęścia potrzeba. Tylko odpowiednie osoby, to wszystko. Czemu nie mogę mieć ich częściej przy sobie? Byłabym chyba w niebie .. Gabriel, mistrz "rrrruuuuuu" PISANEGO! :D Ewi, valium moje <3 Kubuś "Puchuś" hahaha .. :D Tiaaa .. 5 rano działa na mnie inspirująco ;p
( Przy okazji poszukiwania zaginionego folderu, znalazłam te oto zdjęcia z piątku 13 maja 2011r. ;) )
( Przy okazji poszukiwania zaginionego folderu, znalazłam te oto zdjęcia z piątku 13 maja 2011r. ;) )
nail polish
Na prośbę osoby z formspringa .
Przedstawiam moją kolekcje 37 lakierów do paznokci :)
Golden Rose-na tą chwile mój faworyt jeśli chodzi o trwałość,
drugi od lewej towarzyszy mi w szkole, mój idealny długo szukany
nude okazał się strzałem w dziesiątkę :D na macie się troszkę zawiodłam,
szybko ściera się powierzchnia matu i .. znów się świeci
French-głównie mojej mamy, do jej długich szponów :D
ja nie używam
Essence-nude szybko stężał, a szkoda, bo był ładny,
złoty jest moim pierwszym złotym, strzał w dziesiątkę :D
Ozdobne świecidełka-rzadko używane
"lecznicze"
Sally Hansen-polecam!
Avon-"wzmacniająca odżywka do paznokci"
Eveline-"paznokcie twarde i lśniące jak diament"
Joko-"ceramiczny nano utwardzacz"
Barbara Pro-polecam!
Astor-"longer/stronger"
Manhattan-oferuje najgłębszą czerń jaką kiedykolwiek miałam na paznokciach ;)
pojedyncze
Laca de unas-małe hiszpańskie cudo
Colour Alike-niezidentyfikowany kolor, fioletowy(?)/szary(?)
Wibo-jeden z moich ulubionych kolorów bardzo ciemnego fioletu
Pierre Rene-perełka mojej mamy :)
Vipera-moja pierwsza pudrowo-różowa miłość ;)
Selene-kiedyś miałam ich więcej, szybko tężeją, jednak pomimo
tego chyba każda z nas ma chociaż jeden w swojej kolekcji ;)
Depend-wczorajszy zakup w sklepie Cubus, jak na razie jestem bardzo zadowolona :)
I to wszystko. Niektóre zakupione przeze mnie, inne przez moją mame, jednak obie używamy
wszystkich. Mam dziwny nawyk, mianowicie kiedy jestem na zakupach ale nic nie kupiłam,
zadowalam się jednym lakierem :D i tak oto się troszkę uzbierało :)
suburbs
Zdjęcie ubiegłoroczne, aktualne wstawię jak zgram i ogarnę, a jest co ogarniać-tysiąc zdjęć, także... :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


