Nie no, fajne te wakacje.
Montenegro-najpiękniejszy kraj w jakim dotychczas byłam, najmilsi ludzie jakich kiedykolwiek spotkałam, "PPPP", sziiiiiiiiszaaaaa, cziczwapicziiii, "joł Grubson! joł Grubson! joł Grubson! joł Grubson!", Harold i Kumarrr, "Nieważne jak jest źle, a to że mamy w sobie nadzieję i myśli te. Przeżyjemy bo, weźmiemy w ręce życie, zaczniemy budować od podstaw, a jak się zjebie coś naprawimy to.", "Wokół mnie wszystko co najlepsze: woda, ogień, ziemia, powietrze!", "Bunkrów nie ma, ale też jest zajebiście!".
Toporzysko, obóz konny-dużo nowych znajomości, dużo nowych umiejętności, wyćwiczone dzięki śmiechowi mięśnie brzucha ;p "-Kasia? -Co? -Sraaasz???", "Łooooo Boooooooże...", "Buka is the best!", "Hej miśki, czas wstać!", "Kowalska kurwaa!", "Zajebiście zajebisty Skupniiiiik!", "Mrrrrrrrałłłłłłł", "Ale zanim pójdę...", "I love rock&roll, jaaaałłłłłłł!" No i Kajusek <3 I Garfield <333
Ogniska, grille-"Angela, pij, nie pierdol!", "Czy ja się palę?", "Whiskey moja żono..."
Ewi moja <3 Nie ma to jak seks w basenie i ciekawe rzeczy, które na ten widok robią ratownicy... ;D Kokosek i Koszmarek zakochańce kochane <3 A jutro Happysad z Ewi, talenciarą, która napisała dla mnie piosenkę, zagrała mi ją i zaśpiewała <3
I jeszcze coś by się na pewno znalazło. To nic, że mało kto wie o co z tym wszystkim chodzi... To w końcu moje wakacje.
Opalenizna schodzi, ale wspomnienia zostają ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz